Stanisława Augusta zwłaszcza
kredyty mieszkaniowe kalkulator |budynki gospodarcze |fryzury
„Stanisława Augusta, zwłaszcza jeżeli na jej czele nie chcieli stanąć Ignacy Potocki i Stanisław Małachowski. Tak więc rozruchy w Warszawie uznać musimy za wystąpienie w znacznym stopniu spontaniczne, co tym korzystniej świadczy o ówczesnych patriotycznych nastrojach szlacheckiej, mieszczańskiej i plebejskiej opinii publicznej.
Jest zastanawiające, że o tych godnych uwagi wydarzeniach wiadomo dotychczas bardzo niewiele. Na podstawie dwóch listów z Warszawy, pisanych przez naocznych świadków wydarzeń w dniach 24 i 25 lipca 1792 roku, Władysław Smoleński przedstawił pokrótce przebieg tych rozruchów w swoim dziele o Konfederacji Targowickiej296. Ważne szczegóły wnosi poza tym nie wyzyskana dotąd relacja o wydarzeniach w Warszawie, opublikowana na łamach gazety lejdejskiej „Nouvelles Extraordinaires" dnia 10 sierpnia297. Zaczęło się podobno od zamieszania w Ogrodzie Saskim, gdzie Kazimierz Nestor Sapieha wystąpił publicznie przeciwko kapitulacji, atakując tych uczestników narady z dnia 23 lipca, którzy poparli Stanisława Augusta, nie oszczędzając przy tym — jak możną sądzić z urazy podkanclerzego298 — skompromitowanego swym odstępstwem Kołłątaja. W ogrodzie zebrał się tłum liczący około tysiąca ludzi. Wznoszono okrzyki przeciwko królowi299. Tłum uniósł Sapiehę i podążył w stronę Krakowskiego Przedmieścia pod pałacyk marszałka Małachowskiego, aby tam demonstracyjnie wyrazić mu wdzięczność za obronę interesów Rzeczypospolitej. Następnie demonstrowano pod domem Ignacego Potockiego. Jest bardzo znamienne, że obaj ci dygnitarze nie ukazali się tłumowi i w ogóle unikali podniecania patriotycznych nastrojów opinii publicznej. Świadczy to o porzuceniu przez nich całkowicie idei jakiegokolwiek kontynuowania walki. W związku z powyższymi faktami za całkowite nieporozumienie uznać trzeba twierdzenie Sołowiewa, jakoby marszałkowie Potocki i Sołtan krążyli tego dnia po ulicach Warszawy i namawiali mieszczan do powstania300. Przewrót w Warszawie był bardzo prawdopodobny. Jednakże przywódcy patriotów czynili właśnie wszystko, aby do takiego wstrząsu nie dopuścić.“(11)
kolorowe soczewki |turystyka |tandemy
„Stanisława Augusta, zwłaszcza jeżeli na jej czele nie chcieli stanąć Ignacy Potocki i Stanisław Małachowski. Tak więc rozruchy w Warszawie uznać musimy za wystąpienie w znacznym stopniu spontaniczne, co tym korzystniej świadczy o ówczesnych patriotycznych nastrojach szlacheckiej, mieszczańskiej i plebejskiej opinii publicznej.
Jest zastanawiające, że o tych godnych uwagi wydarzeniach wiadomo dotychczas bardzo niewiele. Na podstawie dwóch listów z Warszawy, pisanych przez naocznych świadków wydarzeń w dniach 24 i 25 lipca 1792 roku, Władysław Smoleński przedstawił pokrótce przebieg tych rozruchów w swoim dziele o Konfederacji Targowickiej296. Ważne szczegóły wnosi poza tym nie wyzyskana dotąd relacja o wydarzeniach w Warszawie, opublikowana na łamach gazety lejdejskiej „Nouvelles Extraordinaires" dnia 10 sierpnia297. Zaczęło się podobno od zamieszania w Ogrodzie Saskim, gdzie Kazimierz Nestor Sapieha wystąpił publicznie przeciwko kapitulacji, atakując tych uczestników narady z dnia 23 lipca, którzy poparli Stanisława Augusta, nie oszczędzając przy tym — jak możną sądzić z urazy podkanclerzego298 — skompromitowanego swym odstępstwem Kołłątaja. W ogrodzie zebrał się tłum liczący około tysiąca ludzi. Wznoszono okrzyki przeciwko królowi299. Tłum uniósł Sapiehę i podążył w stronę Krakowskiego Przedmieścia pod pałacyk marszałka Małachowskiego, aby tam demonstracyjnie wyrazić mu wdzięczność za obronę interesów Rzeczypospolitej. Następnie demonstrowano pod domem Ignacego Potockiego. Jest bardzo znamienne, że obaj ci dygnitarze nie ukazali się tłumowi i w ogóle unikali podniecania patriotycznych nastrojów opinii publicznej. Świadczy to o porzuceniu przez nich całkowicie idei jakiegokolwiek kontynuowania walki. W związku z powyższymi faktami za całkowite nieporozumienie uznać trzeba twierdzenie Sołowiewa, jakoby marszałkowie Potocki i Sołtan krążyli tego dnia po ulicach Warszawy i namawiali mieszczan do powstania300. Przewrót w Warszawie był bardzo prawdopodobny. Jednakże przywódcy patriotów czynili właśnie wszystko, aby do takiego wstrząsu nie dopuścić.“(11)
kolorowe soczewki |turystyka |tandemy